poniedziałek, 3 marca 2008

Kiedy wstaje się 20 minut przed wyjściem z domu...

...wtedy kupuje się śniadanie w bufecie :-)

Ale czasem głód jest silniejszy:

chleb słonecznikowy
żółty ser
pomidor
majonez (który notabene powinien być pod pomidorem)

Chyba zacznę sobie robić drugie śniadanie.

Brak komentarzy: